Baranie (754 m n.p.m.)

DSC_0291_Easy-Resize.comOlchowiec → Przełęcz Beskid → Baranie → Olchowiec − 26 stycznia 2019.

Baranie to szczyt wchodzący w skład Zdobywcy Korony Beskidu Niskiego (ZKBN) Klubu Zdobywców Koron Górskich RP.

Baranie wchodzi również w skład Diademu Polskich Gór. W projekcie Wieże widokowe gór i pogórzy szczyt ten otrzymał numer L-13, ponieważ jeszcze niedawno wznosiła się tam wieża widokowa, którą planują na nowo postawić.

Baranie to szczyt znajdujący się na granicy polsko – słowackiej, na który można wejść szlakiem turystyki górskiej lub ścieżką przyrodniczo-historyczną o nazwie „Olchowiec”. Na wierzchołku znajduje się drewniana wieża widokowa,  na którą ze względu na zimowe warunki nie można było wejść. Jednakże świeży śnieg stwarzał bajeczny klimat. Zapraszam na wspólną wędrówkę.

Przebieg całej trasy:

Żółty Olchowiec → Przełęcz Beskid (2 h)

Żółty  Niebieski  Czerwony Przełęcz Beskid → Baranie (1 h 30 min.)

Żółty Baranie → Olchowiec (1 h 40 min.)

Przebieg trasy na mapie: MAPA TURYSTYCZNA

 

26 stycznia 2019 roku w dniu zupełnie wolnym od wszelkich obowiązków postanowiłem wybrać się po raz kolejny w góry. Celem wyprawy był tym razem szczyt Baranie (754 m n.p.m.) należący do korony górskiej Zdobywca Korony Beskidu Niskiego, którą mam zamiar w tym roku skompletować (pozostały mi jeszcze 3 szczyty) w Klubie Zdobywców Koron Górskich Rzeczypospolitej Polskiej. Nie jestem entuzjastą zimowych wypadów, ale chciałem spróbować czegoś nowego w swoim przemierzaniu górskich szlaków.

Logo KZKG RP

Skoro świt spakowałem plecak w niezbędne rzeczy, tj. termos z gorącą herbatą, kanapki, mapę, książeczki do potwierdzeń i aparat fotograficzny. Bez tego ostatniego w ogóle nie wybieram się w góry. Jest moim wiernym towarzyszem podczas wypraw. O 7:20 wsiadłem do samochodu i wyruszyłem w kierunku wsi Olchowiec, skąd miałem rozpocząć zdobywanie szczytu. Po godzinie jazdy dotarłem do celu i pozostawiłem samochód na parkingu pod Domem Ludowym w Olchowcu (centrum wsi). Niedaleko tego budynku znajduje się obelisk uwieczniający 500 – lecie miejscowości, a także wszelkie niezbędne tablice informacyjne, gdzie właśnie się znajdujesz. Szczerze mówiąc nie ma możliwości się zgubić w tym miejscu.

DSC_0208_Easy-Resize.com

DSC_0210_Easy-Resize.com

Zaopatrzony we wszystkie potrzebne rzeczy na szczyt wyruszam około godz. 8:30 wędrując żółtym szlakiem, na którym znajduje się również ścieżka przyrodniczo – historyczna „Olchowiec” (do szczytu ma 7 punktów, a w całości 15 i jej długość wynosi 11,5 km).

DSC_0222_Easy-Resize.com

Początek szlaku przebiega asfaltem, który tego dnia jest pokryty warstwą dobrze ubitego śniegu, więc nie ma problemu z zapadaniem się w świeży puch po kolana. Po przejściu zaledwie stu metrów po prawej stronie za kamiennym mostkiem znajduje się drewniana cerkiew pod wezwaniem Przeniesienia Relikwii św. Mikołaja, w której według informacji zamieszczonej na tabliczkach odprawiane są Msze święte w niedziele. Ponieważ lubię zwiedzać tego typu obiekty skręcam w prawo i przechodzę przez mostek, ale niestety cerkiew jest zamknięta. Podziwiam ją tylko z zewnątrz, robię kilka zdjęć i idę dalej za żółtymi znakami.

DSC_0218_Easy-Resize.com

DSC_0219_Easy-Resize.com

DSC_0221_Easy-Resize.com

Trasa przez kolejne 1,5 km jest dość łagodna, praktycznie bez wzniesień i przebiega pomiędzy domostwami, których zasadniczo jest niewiele. Niestety tego dnia jestem samotnym wędrowcem w kierunku szczytu (jak później się okaże nie jedynym). Po drodze spotykam kolejne punkty ścieżki „Olchowiec” i po lewej stronie mijam teren prywatny z domkami letniskowymi, które są umiejscowione na małym pagórku.

DSC_0229_Easy-Resize.com

Od tego miejsca zaczyna się wejście do lasu i trzeba uważać, aby nie pójść za daleko. Moje spokojne wędrowanie w pewnym momencie uśpiło moją czujność i poszedłem prosto zamiast skręcić w lewo, gdzie idzie żółty szlak. Dobrze, że w miarę szybko się zorientowałemi zawróciłem. Niestety nie było wcześniej oznaczenia, że szlak i ścieżka skręcają w lewo. Jednakże znaki na drzewach kierują nas w tym kierunku, więc idę za nimi i po kilkudziesięciu metrach przechodzę drewniany mostek i wkraczam do Magurskiego Parku Narodowego.

DSC_0237_Easy-Resize.com

DSC_0239_Easy-Resize.com

Od tego momentu idę za żółtymi znakami przez wydeptaną ścieżkę, aby moje nogi nie grzęzły w świeżym śniegu. Po drodze przy znaku numer 5 ze ścieżki przyrodniczo – historycznej mijam kolejny drewniany mostek i delikatnym wzniesieniem kieruję się do Przełęczy Beskid (542 m n.p.m.), do której docieram po około 2 h godzinach wędrowania.

DSC_0243_Easy-Resize.com

DSC_0254_Easy-Resize.com

W tym miejscu dotychczasowy szlak łączy się ze szlakiem niebieskim i czerwonym i kieruje mnie bezpośrednio na szczyt Baranie. Do tej pory szło się całkiem przyjemnie, bo dość łagodnie, ale teraz zaczęło się prawdziwe zmaganie. Przede mną ponad 200 m przeniesienia i coraz świeższy śnieg i coraz chłodniej, ale przecież nie zejdę w tym momencie. Miałem jeszcze w sobie sporo sił, więc szedłem dalej podziwiając jak wyglądają góry zimą. Trasa od Przełęczy Beskid przebiegała wzdłuż granicy polsko-słowackiej, lecz słupki graniczne ledwo co wystawały spod grubej warstwy śniegu. Lepiej było widać znaki żółto-niebiesko-czerwone na drzewach.

DSC_0259_Easy-Resize.com

Po drodze minąłem słowacki słupek pokazujący na jakiej wysokości już jestem (Sedlo pod Stavkom, 652 m n.p.m.).

DSC_0270_Easy-Resize.com

Im wyżej szedłem tym piękniejsze widoki mi się ukazywały, ale też coraz bardziej zapadałem się w śnieg. Ostatnie 300 metrów to była wielka walka ze świeżą warstwą zimowego puchu, ale gdy zobaczyłem ośnieżoną wieżę widokową i drewnianą wiatę na szczycie Baranie po 3,5 h wędrówki moje serce się rozradowało i byłem usatysfakcjonowany, że udało mi się zimą wejść na szczyt.

DSC_0277_Easy-Resize.com

DSC_0278_Easy-Resize.com

DSC_0282_Easy-Resize.com

DSC_0287_Easy-Resize.com

DSC_0289_Easy-Resize.com

Oczywiście wieża była niedostępna, ale i tak spędziłem na wierzchołku około 30 minut robiąc pamiątkowe zdjęcia, pijąc gorącą herbatę w moim specjalnym kubku na wędrówki po górach i próbując rozmrozić pieczątkę, która znajdowała  się przy drewnianej wiacie. Niestety bez powodzenia, a więc pozostałem bez potwierdzenia w książeczce KZKG RP, choć zasadniczo można to uczynić, lecz potrzeba nieco lepszych warunków pogodowych.

DSC_0290_Easy-Resize.com

DSC_0292_Easy-Resize.com

DSC_0294_Easy-Resize.com

DSC_0298_Easy-Resize.com

DSC_0303_Easy-Resize.com

DSC_0305_Easy-Resize.com

DSC_0310_Easy-Resize.com

Czas było wracać. Znając już szlak, który przebyłem w jedną stronę postanowiłem, aby powrót odbył się tą samą trasą, ponieważ nie wiedziałem czego mogę się spodziewać po dalszej części ścieżki „Olchowiec”, którą raczej nikt zimą nie chodził. I o ile wejście i pobyt na szczycie były samotne to zejście umiliło mi spotkanie innych wędrowców, z którymi zamieniłem kilka słów. W drodze powrotnej zebrałem ze szlaku rękawiczkę, która w wędrówce na szczyt wypadła mi z kieszeni, a spotkani ludzie gór zwrócili mi znalezioną na śniegu osłonę obiektywu do mojego aparatu. To było bardzo miłe doświadczenie, bo myślałem, że już zupełnie przepadła i czeka mnie wydatek, a tu bardzo miła niespodzianka. Do samochodu dotarłem po ponad 5h wędrowania. To był mroźny dzień w górach, ale przyniósł mi wiele radości i satysfakcji.

Z górskimi pozdrowieniami Moje góry łaskawe!

Czas przejścia trasy (warunki zimowe): 5 h 10 min.

Punktacja do książeczki GOT:
Olchowiec – Baranie (5,3 km; 318 m); BW.02; 8 pkt
Baranie – Olchowiec (5,3 km; 9m); BW.02; 5 pkt
Razem: 13 pkt

Zdobywasz wszystkie szczyty, które należą do Zdobywcy Korony Beskidu Niskiego? Jeśli tak – masz możliwość uzyskania odznak:

BSniskiPop_Easy-Resize.com
Popularna ZKBN po zdobyciu 1 szczytu z listy
BSniskiBraz_Easy-Resize.com
Brązowa ZKBN po zdobyciu 5 szczytów z listy
BSniskiSreb_Easy-Resize.com
Srebrna ZKBN po zdobyciu 10 szczytów z listy
BSniskiZlot_Easy-Resize.com
Złota ZKBN po zdobyciu 20 szczytów z listy

2 myśli na temat “Baranie (754 m n.p.m.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s