Korona Karkonoszy III

DSC_0490_Easy-Resize.comŚwiątynia Wang → Rówienka → Budnicza Struga → Polana → Pielgrzymy → Słonecznik → Tępy Szczyt → Mały Szyszak → Špindlerova bouda → Przełęcz Karkonoska → Ptasi Kamień → Przełęcz Karkonoska → Schronisko PTTK Odrodzenie → Słonecznik → Pielgrzymy → Polana → Świątynia Wang − 14 sierpnia 2019. 

Słonecznik, Tępy Szczyt, Mały Szyszak, Ptasi Kamień to szczyty wchodzące w skład Korony Karkonoszy (KK) Klubu Zdobywców Koron Górskich RP.

Wszystkie te szczyty można zdobyć wędrując Głównym Szlakiem Sudeckim, oznaczonym kolorem czerwonym. Prowadzi on w całości od Świeradowa-Zdroju do Prudnika i przebiega również przez Karkonosze. Omija on jednak kilka ważnych sudeckich punktów, w tym szczyty: Śnieżka oraz Śnieżnik. Długość szlaku to około 440 kilometrów, a szacowany czas przejścia 130 godzin. Spośród 4 wymienionych wyżej wierzchołków tylko dwa z nich znajdują się bezpośrednio na czerwonym szlaku, a mianowicie: Słonecznik (bardzo dobrze oznaczony i widoczny z wielu miejsc w Karkonoszach) i Ptasi Kamień (brak oznaczenia). Pozostałe, a mianowicie: Tępy Szczyt i Mały Szyszak przebiegają obok szlaku i nie są oznaczone i nie można na nie wejść, ponieważ nie prowadzą do nich żadne ścieżki. Kolejny dzień przed nami. Zapraszam na wspólną wędrówkę.

Przebieg całej trasy:

Niebieski  Świątynia Wang → Rówienka → Budnicza Struga → Polana (40 min.)

Żółty  Polana → Pielgrzymy → Słonecznik (1 h 10 min.)

Czerwony  Słonecznik → Tępy Szczyt → Mały Szyszak → Špindlerova bouda (1 h)

Czerwony  Špindlerova bouda → Przełęcz Karkonoska → Ptasi Kamień (15 min.)

Czerwony  Niebieski  Ptasi Kamień → Schronisko PTTK Odrodzenie (15 min.)

Niebieski  Czerwony  Schronisko PTTK Odrodzenie → Słonecznik (1 h 10 min.)

Żółty  Słonecznik → Pielgrzymy → Polana (50 min.)

Żółty  Polana → Świątynia Wang (40 min.)

Przebieg trasy na mapie: MAPA TURYSTYCZNA

 

Karkonosze to pasmo górskie, które jak już wspominałem poznawałem od najmłodszych lat. Temu poznawaniu towarzyszyła mi zawsze najbliższa rodzina. I wiele kilometrów i szlaków przeszliśmy w Karkonoszach wspólnie.  Myślałem więc, że dobrze znam te góry i szczyty, a jednak najbliższe dwa dni wędrówek miały mi pokazać, jak bardzo się myliłem. To, co do tej pory poznałem to był jedynie wycinek tego wszystkiego, co można tam podziwiać. Trzeciego dnia zdobywania Korony Karkonoszy, 14 sierpnia 2019 roku, postanowiliśmy kroczyć po szlakach, których do tej pory w większej części nie mieliśmy okazji przemierzać. W tym celu po raz kolejny udaliśmy się do Karpacza, aby tym razem wyruszyć spod świątyni Wang na naszą trasę. Jej cichymi bohaterami były 4 szczyty, a mianowicie: Słonecznik, Tępy Szczyt, Mały Szyszak i Ptasi Kamień.

Logo KZKG RP

Kolejny nasz wspólny dzień rozpoczęliśmy od stanięcia przed Panem Bogiem w prawdzie na Eucharystii o godz. 7:00. To wielka łaska móc sprawować Mszę świętą przed wyruszeniem w góry, których Stwórcą jest nasz Ojciec w niebie. Oczywiście była ona celebrowana w wąskim gronie, ale zawsze byliśmy otwarci na każdą osobę, która chciałaby się do nas dołączyć. Po spotkaniu z Jezusem spożyliśmy pokarm cielesny w postaci śniadania, wzięliśmy spakowany ekwipunek i znowu około godz. 8:00 ruszyliśmy w kierunku Karpacza. Godzina jazdy samochodem doprowadziła nas w okolicę świątyni Wang, gdzie jest mnóstwo płatnych parkingów, ale ceny są mocno zróżnicowane. Nam, podobnie jak poprzedniego dnia, udało się znaleźć bezpłatne miejsce w okolicach rezydencji As. Nie było to parking z prawdziwego zdarzenia, ale zakazu postoju też nie było, więc zostawiliśmy auto i około godz. 9:15 ruszyliśmy na szlak.

DSC_0454_Easy-Resize.com

Na początku towarzyszyła nam mama, ale mieliśmy świadomość, że dla niej dzisiejsza wędrówka może być zbyt trudna. Z tego też względu postanowiliśmy wspólnie, że razem  dojdziemy do świątyni Wang, a później rozdzielimy się. My z tatą pójdziemy w górę, a mama zostanie na dole i na nas poczeka. Ona pewnie poszłaby z nami, ale zdrowie już nie to samo i trzeba o nie dbać. Mimo to podziwiam ją za cierpliwe oczekiwanie na nas i troskę o nas i modlitwę za nas, bo tego nigdy na szlaku nam nie brakuje. Do miejsca rozdzielenia, a więc do wejścia do Karkonoskiego Parku Narodowego przy świątyni Wang szliśmy około 15 minut. My z tatą zaopatrzeni poprzedniego dnia w trzydniowe bilety ruszyliśmy śmiało do przodu za niebieskimi znakami, a mama została na dole.

DSC_0460_Easy-Resize.com

DSC_0461_Easy-Resize.com

DSC_0459_Easy-Resize.com

Szlak na początku prowadził nas przez kamienną drogę, która z obu stron była osłonięta lasem, chroniącym przed słońcem. Była to dość szeroka ścieżka delikatnie prowadząca w górę. Dzięki temu spokojnie przeszliśmy ten odcinek dzisiejszej trasy. Po 40 minutach doszliśmy do Polany. I o dziwo po raz pierwszy od wielu lat sprawdzono nam w tym miejscu bilety wstępu do Parku Narodowego.  Kto nie miał takowego, a chciał iść dalej, musiał zakupić go u strażników Parku. Na tejże Polanie wszystkie szlaki rozchodziły się w 3 kierunkach: szlak żółty w kierunku Pielgrzymów i Słonecznika, szlak zielony w kierunku Kotła Wielkiego Stawu i szlaki niebieski w kierunku schroniska Samotnia. My wybraliśmy się za żółtymi znakami.

DSC_0465_Easy-Resize.com

DSC_0470_Easy-Resize.com

DSC_0472_Easy-Resize.com

Pielgrzymy to jedno z radosnych wspomnień z dzieciństwa. Nie pamiętam już dokładnie podczas której to wyprawy w Karkonosze było, ale w planie wędrówki pojawiły się Pielgrzymy. Byliśmy całą rodziną i mój młodszy brat miał doświadczenie pieszej pielgrzymki i niestety nie było to dobre doświadczenie. Gdy usłyszał, albo się przesłyszał, że idziemy na Pielgrzymy oznajmił, że on „na żadną pielgrzymkę nie idzie”. Do dziś jest to wspominane w czasie naszych rodzinnych spotkań. My jednak z tatą skierowaliśmy nasze kroki w kierunku żółtego szlaku i ruszyliśmy na Słonecznik. Po drodze przeszliśmy między Pielgrzymami. Ścieżka była już nieco bardziej stroma i prowadziła przez drewniane kładki i mnóstwo kamieni. O porze naszej wędrówki na trasie było niewielu turystów. To sprawiało, że mogliśmy iść w ciszy i spokoju, a to w górach jest dość potrzebne. Wejście na Słonecznik od Polany zajęło nam około 1 h 10 min.. Nie ukrywam, że słońce i podejście z blisko 400 m przemieszczenia dało się nam we znaki.

DSC_0477_Easy-Resize.com

DSC_0475_Easy-Resize.com

DSC_0480_Easy-Resize.com

DSC_0486_Easy-Resize.com

DSC_0489_Easy-Resize.com

DSC_0492_Easy-Resize.com

Ze szczytu Słonecznika w oddali było widać zdobytą poprzedniego dnia Śnieżkę, a na samym wierzchołku było piękny blok skalny, przy którym było już nieco więcej odpoczywających turystów. Wielu z nich robiło sobie pamiątkowe zdjęcia, więc i my z tatą również. W dalszą wędrówkę ruszyliśmy za czerwonymi znakami wzdłuż Głównego Szlaku Sudeckiego w kierunku Przełęczy Karkonoskiej.

DSC_0493_Easy-Resize.com

DSC_0499_Easy-Resize.com

DSC_0503_Easy-Resize.com

Ta część wyprawy była najspokojniejsza, ponieważ prowadziła przez dość płaski teren i nie wymagała większego wysiłku.  Po drodze zaczęło się pojawiać coraz więcej chmur, co zwiastowało kłopoty pogodowe, ale póki co z nieba nic jeszcze nie padało. Wzdłuż trasy po obu jej stronach pojawiły się kolejne szczyty do Korony Karkonoszy, a mianowicie najpierw po prawej stronie Tępy Szczyt, a po lewej Mały Szyszak. Niestety na żaden z nich nie prowadziła dodatkowa ścieżka i co gorsza nie miały one oznaczenia. Pomimo tego zrobiliśmy zdjęcia pod szczytami i wędrowaliśmy dalej.  Tata szedł nieco z przodu, bo mnie jak zwykle zatrzymywało fotografowanie przyrody i widoków.

DSC_0506_Easy-Resize.com

DSC_0509_Easy-Resize.com

DSC_0510_Easy-Resize.com

DSC_0526_Easy-Resize.com

Godzina wędrówki wzdłuż czerwonego szlaku doprowadziła nas do Przełęczy Karkonoskiej, przy której po czeskiej stronie znajduje się hotel Špindlerova bouda. Podbiłem w nim książeczki i ruszyliśmy za czerwonymi znakami do ostatniego celu dzisiejszej trasy, a mianowicie do Ptasiego Kamienia. Od przełęczy po dość płaskim terenie do szczytu było zaledwie 15 minut. Niestety to kolejny wierzchołek, który w Koronie Karkonoszy nie miał tabliczki. Jedynym punktem odniesienia był słupek graniczny o numerze 36/5. Zrobiliśmy przy nim pamiątkowe zdjęcie i rozpoczęliśmy powrót. Z tego miejsca  rozciągał się bardzo piękny widok na Mały Szyszak.

DSC_0512_Easy-Resize.com

DSC_0515_Easy-Resize.com

DSC_0518_Easy-Resize.com

DSC_0520_Easy-Resize.com

W drodze powrotnej podeszliśmy jeszcze do schroniska Odrodzenie, gdzie po podbiciu książeczek co nieco odpoczęliśmy. Krótki posiłek i w dalszą drogę. W planie mieliśmy wędrówkę wzdłuż zielonych znaków, ale niestety ta trasa była w remoncie. Chcąc nie chcąc powróciliśmy tym samym szlakiem, którym przyszliśmy. Niestety nastąpiło to, co zwiastowały wspomniane chmury, a mianowicie deszcz. Nie był on jakiś duży, ale sprzęt przeciwdeszczowy poszedł w ruch. Po dotarciu do Słonecznika znowu wyszło słońce i można było iść wzdłuż żółtego szlaku bez kurtki czy płaszcza. Trasa była dość przyjemna, ale jakieś 15 – 20 minut przed zakończeniem wędrówki spadła ulewa i zatrzymała nas co nieco pod drzewami. Było niedaleko do świątyni Wang, ale deszcz nie ustępował, dlatego cierpliwie czekaliśmy. Ostatecznie zeszliśmy w mokrej atmosferze, ale zadowoleni, że udało nam się zdobyć kolejne 4 szczyty do Korony Karkonoszy.

DSC_0514_Easy-Resize.com

DSC_0523_Easy-Resize.com

DSC_0524_Easy-Resize.com

Trzeci dzień wędrowania i poznawania na nowo Karkonoszy to dzień wielu zaskoczeń. Najpierw sprawdzanie biletów wstępu do Karkonoskiego Parku Narodowego, później zamknięty zielony szlak, kropienie deszczu na szczytach wzdłuż Głównego Szlaku Sudeckiego i ulewa na samym dole. Z jednej strony zaskoczenie, a z drugiej takie jest prawo górskich wędrówek – niczego nie przewidzisz. W nogach pozostało 6 h chodzenia i ponad 17 km szlaku, a wśród nich 4 szczyty do kolekcji Korona Karkonoszy. Przed nami ostatni dzień, podczas którego zdobyliśmy najwięcej szczytów, ale o tym w następnym poście.

Z górskimi pozdrowieniami Moje góry łaskawe!

Czas przejścia trasy: 6 h.

Punktacja do książeczki GOT:
Karpacz Świątynia Wang − Polana (2,2 km; 191 m); S.03; 4 pkt
Polana − Pielgrzymy − Słonecznik (2,4 km; 350 m); S.03; 5 pkt
Słonecznik − Przełęcz Karkonoska (3,6 km; 14 m); S.03; 4 pkt
Przełęcz Karkonoska − Ptasi Kamień − Schronisko Odrodzenie (1,3 km; 50 m); S.03; 1 pkt Schronisko Odrodzenie − Słonecznik (3,4 km; 209 m); S.03; 5 pkt
Słonecznik − Polana (2,2 km; 0 m); S.03; 2 pkt
Polana − Karpacz Świątynia Wang (2,1 km; 0 m); S.03; 2 pkt

Razem: 23 pkt

Zdobywasz wszystkie szczyty, które należą do Korony Karkonoszy? Jeśli tak – masz możliwość uzyskania odznak:

karkonosze_ziel_1
Popularna KK po zdobyciu 1 szczytu z listy
karkonosze_ziel_2
Brązowa KK po zdobyciu 5 szczytów z listy
karkonosze_nieb
Srebrna KK po zdobyciu 10 szczytów z listy
karkonosze_czerw
Złota KK po zdobyciu 20 szczytów z listy

 

 

2 myśli na temat “Korona Karkonoszy III

  1. Ogólnie Karpacz to jedno z najładniejszych miejsc na wędrówki po górach jak i spacery. Tam niemal wszędzie jest pięknie. Inne miejscowości w górach mi tak nigdy się nie podobały jak okolice Karpacza. Niestety co roku jest tam też coraz więcej turystów i nawet mieszkańców miejscowości to denerwuje powoli oczywiście nie aż tak skrajnie bo to znowu gotówka.

    Polubienie

    1. Szczerze mówiąc Karpacz to pierwsze miejsce, gdzie rodzice zabrali mnie i brata na świadome wędrowanie po górach, dlatego bardzo lubię do niego wracać, choć nie mam zbyt wielu okazji. Tym bardziej, że staram się poszerzać tereny swoich wędrówek i poznawać inne miejscowości i pasma w polskich górach. Jednakże do Karpacza mam sentyment.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s