Stożek Wielki i …

DSC_0968Wisła Głębce → Wisła Łabajów → Pod Wielkim Stożkiem → Wielki Stożek → Schronisko PTTK na Stożku → Kyrkawica → Kiczory → Mraźnica → Wisła Głębce − 25 października 2019.

Stożek Wielki i Kiczory to szczyty wchodzące w skład Korony Beskidu Śląskiego (KBŚ) Klubu Zdobywców Koron Górskich RP.  Natomiast Kiczory wchodzi także w skład Korony Najwybitniejszych Szczytów Karpat Polskich (KNSKP) tego samego Klubu.

Oba szczyty można zdobyć wędrując z miejscowości Wisła Głębce. Jednakże bardziej atrakcyjnym wydaje się być Stożek Wielki, ponieważ w jego pobliżu znajduje się schronisko PTTK. Dlatego kilka słów o nim. Jest to szczyt górski w Paśmie Czantorii w Beskidzie Śląskim, trzeci co do wysokości szczyt w wododziale Wisły i Odry. Zbocza szczytowej kopuły Wielkiego Stożka stromo opadają ku zachodowi, północy i wschodowi, jedynie ku południu jego grzbiet biegnie prawie poziomo ku Kyrkawicy. Przez wierzchołek przebiega granica państwowa pomiędzy Polską a Czechami. Pod samym zaś szczytem znajduje się schronisko PTTK Stożek oddane do użytku w 1922 roku (pierwsze wybudowane przez Polaków w polskim Beskidzie Śląskim).  W tym miejscu jest również bogaty węzeł szlaków pieszych, którymi dojść można m.in. na Przełęcz Kubalonkę, Czantorię Wielką, Soszów Wielki, do Wisły, Wisły Głębce, Istebnej, Jaworzynki i Jabłonkowa. Przez szczyt przebiega także Główny Szlak Beskidzki. Zapraszam na wspólną wędrówkę.

Przebieg całej trasy:

Niebieski  Zielony  Wisła Głębce → Wisła, ul. Dworcowa (5 min.)

Zielony  Wisła, ul. Dworcowa → Wisła Łabajów (45 min.)

Zielony  Wisła Łabajów → Pod Wielkim Stożkiem (50 min.)

Pod Wielkim Stożkiem → Wielki Stożek → Schronisko PTTK na Stożku (20 min.)

Czerwony  Zielony  Schronisko PTTK na Stożku →  Kyrkawica → Kiczory (35 min.)

Czerwony  Kiczory →  Mraźnica (25 min.)

Niebieski  Mraźnica →  Wisła Głębce (1 h)

Przebieg trasy na mapie: MAPA TURYSTYCZNA

 

Obowiązki wynikające z mojego powołania sprawiły, że przez dłuższy czas nie miałem okazji wędrować po górskich szlakach (prawie 2 miesiące). Do tego wszelkie projekty zaplanowane na 2019 rok (Zdobywca Korony Beskidu Niskiego, Korona Karkonoszy, Korona Najwybitniejszych Szczytów Gór Polskich) zostały już ukończone. Oczywiście to nie znaczy, że nie miałem żadnych chęci, aby wyjść w góry. Wręcz przeciwnie szukałem okazji, aby wyruszyć. W międzyczasie myślałem, co można byłoby jeszcze w tym roku zamknąć. W głowie miałem dwa pomysły, a mianowicie Korona Beskidu Wyspowego (KBW, 4 szczyty do kolekcji) lub Korona Najwybitniejszych Szczytów Karpat Polskich (KNSKP, 2 szczyty do kolekcji). Burzę mózgów wygrała ta druga, a brakującymi wierzchołkami były Kiczory i Równica w Beskidzie Śląskim. Przy okazji uznałem, że to dobra okazja, aby na dobre rozpocząć zdobywanie Korony Beskidu Śląskiego (KBŚ). To wszystko sprawiło, że 25 października 2019 roku wybrałem się do Wisły Głębce, skąd zamierzałem wejść na Stożek Wielki, a stamtąd dotrzeć na Kiczory. I tym chciałbym się z Wami podzielić w tym wpisie. O wejściu na Równicę będzie osobny post.

Logo KZKG RP

Dzień rozpoczął się dla mnie dość wcześniej, bo już o 5:00 byłem na nogach. Odprawiłem Eucharystię, spakowałem niezbędny ekwipunek, zjadłem śniadanie i ok. 6:30 wyruszyłem z Krakowa w kierunku Wisły. Zgodnie ze wskazówkami GPS na miejscu powinienem być ok. 9:00, ale remonty na drogach, a przez to i korki sprawiły, że przyjechałem nieco później i na szlak mogłem wyruszyć dopiero o 9:30. Samochód zostawiłem na parkingu przy stacji PKP Wisła Głębce, skąd wyruszyłem na szlak.

DSC_0903

DSC_0906

Swoje pierwsze kroki skierowałem za zielonym znakami. Pogoda zapowiadała piękny dzień, co sprawiało, że w moim sercu było wiele radości, ponieważ od prawie dwóch miesięcy nie chodziłem po górskich ścieżkach. Na początku szlak prowadził asfaltem pomiędzy zabudowaniami i unosił się delikatnie w górę. Taka wędrówka trwała zaledwie 5 minut, po których ukazało się rozwidlenie zielonego i niebieskiego szlaku. Ja szedłem nadal wzdłuż zielonych znaków. One prowadziły mnie teraz w dół przez maleńki las do słynnego wiaduktu. Musiałem uważać, ponieważ liście na ścieżce były mokre i śliskie. Ten etap trwał też niedługo. Po 10 minutach byłem już na ul. Turystycznej, przez którą miałem wędrować dalej aż do Wisły Łabajów. Niestety to był najnudniejszy odcinek, ponieważ przez kolejne 35 minut szedłem po płaskiej asfaltowej drodze. Z jednej strony las, a z drugiej zabudowania. Wzdłuż tej trasy po mojej lewej stronie po pewnym czasie pojawił się strumyk, będący jedną z nielicznych atrakcji podczas dotychczasowej wędrówki.

DSC_0911

DSC_0912

DSC_0916

DSC_0920

DSC_0925

W Wiśle Łabajowie przy parkingu zielone znaki kierowały moje kroki na prawo, pozostawiając po lewej stronie asfaltową drogę. W tym momencie ucieszyłem się, że skończyło się to męczące wędrowanie. Ścieżka prowadziła teraz pod górę. Oczywiście odczuwałem fizycznie to podchodzenie, ale było to bardzo przyjemne, ponieważ z każdym metrem byłem coraz wyżej i bliżej wyznaczonego celu na dzień dzisiejszy. Po 20 minutach wędrówki dzięki pięknej pogodzie, a przez to bardzo dobrej przejrzystości nieba, mogłem już podziwiać Stożek Wielki. Póki co widziałem go z dołu, ale plan był taki, aby go dzisiaj zdobyć. Dlatego też wciąż szedłem wzdłuż zielonego szlaku, który nieustannie prowadził pod górę. Nogi odczuwały coraz bardziej zmęczenie, ale nie było mowy, aby poddać się na tym etapie wędrówki. Tym bardziej, że na trasie co jakiś czas pojawiał się przepiękne panoramy.

DSC_0933

DSC_0935

DSC_0938

DSC_0947

DSC_0948

Kolejne 30 minut to było zmaganie się z własnym zmęczeniem. Niestety ten dwumiesięczny rozbrat z chodzeniem po górach i nie tylko sprawił, że kondycja spadła. Jednakże trzeba było się przemóc i nie wmawiać sobie, że nie dam rady. Przecież nie takie szczyty zdobywałem wcześniej. Gdy w pewnym momencie dotarłem do drogowskazu Pod Wielkim Stożkiem (czes. Pod Velkým Stožkem) musiałem zdecydować czy idę dalej wzdłuż zielonych szlaków czy może mijam drogowskaz i 3 m za nim skręcam w lewo i wędruję na szczyt wzdłuż granicy polsko-czeskiej. Decyzja była szybka, choć nie wiem czy najszczęśliwsza przy zmęczeniu jakie odczuwały moje nogi. Wybrałem drugą opcję i pewnym momencie żałowałem, bo podejście było trochę strome. Szedłem jednak do przodu i ani myślałem wracać. To podejście zajęło mi 20 minut, ale zdobyty szczyt po około 2 h wędrowania sprawił mi wiele radości i satysfakcji. Przede wszystkim dlatego, że pokonałem swoje zmęczenie i ograniczenia. Na zalesionym wierzchołku zrobiłem pamiątkowe zdjęcie i zszedłem do schroniska, które znajdowało się zaledwie 200 m od szczytu.

DSC_0950

DSC_0955

DSC_0953

DSC_0960

DSC_0961

I tu czekał mnie dłuższy odpoczynek, podczas którego zjadłem posiłek i podziwiałem widoki. Tak naprawdę dopiero w tym miejscu spotkałem innych wędrowców na dzisiejszym szlaku. W schronisku oczywiście podbiłem wszystkie możliwe książeczki, jakie posiadałem przy sobie (GOT i KZKG RP) i po 30 minutach ruszyłem dalej.

DSC_0969

DSC_0968

DSC_0975

DSC_0977

Ta część trasy była już o wiele łagodniejsza. Wciąż podążałem za zielonymi znakami, mijając po drodze po swojej lewej stronie górną stację wyciągu narciarskiego, a następnie szczyt Kyrkawica (czes. Krkavice). Z czasem na szlaku pojawił się niewielki, bardzo urokliwy blok skalny. Do tego mogłem podziwiać przyrodę, która tu i ówdzie pokazywała mi swoje piękno. Muchomora rosnącego na środku ścieżki nie dało się nie zauważyć. Po 35 minutach dotarłem do kolejnego celu dzisiejszego dnia, a mianowicie na Kiczory, będące częścią projektu Korona Najwybitniejszych Szczytów Karpat Polskich. W międzyczasie udało mi się spotkać turystów, z którymi zamieniłem kilka słów. To umiliło mi co nieco samotną wędrówkę.

DSC_0979

DSC_0982

DSC_0989

DSC_0991

DSC_0995

Na szczycie krótki pobyt, pamiątkowe zdjęcie i w dalszą drogę za czerwonymi znakami. Po niespełna 30 minutach wędrówki dotarłem do przełęczy Mraźnica, gdzie moje kroki skierowałem na niebieski szlak. W tym momencie podążałem głównie w dół do Wisły Głębce, skąd wyruszyłem na trasę. Musiałem się skoncentrować, aby nie zgubić niebieskich znaków, bo nie zawsze były one dobrze widoczne. Do tego podłoże co chwilę się zmieniało. Raz ziemia i wokół las, a za chwilę asfalt. Po 1 h dotarłem z powrotem do stacji Wisła Głębce usatysfakcjonowany zdobyciem dwóch szczytów z projektu Korona Beskidu Śląskiego.

DSC_0998

DSC_1003

DSC_1004

DSC_1006

DSC_1016

Pogoda tego dnia była wręcz wymarzona na wędrówkę po górach, dlatego ze względu na to, że jeszcze miałem trochę wolnego czasu postanowiłem zdobyć jeszcze jeden szczyt, a mianowicie Równicę, ale o tym poczytacie innym razem.

Z górskimi pozdrowieniami Moje góry łaskawe!

Czas przejścia trasy: 4 h 30 min.

Punktacja do książeczki GOT:
Wisła Głębce − Pod Wielkim Stożkiem (4,8 km; 395 m); BZ.01; 9 pkt
Pod Wielkim Stożkiem − Schronisko PTTK na Stożku (0,6 km; 83 m); BZ.01; 2 pkt
Schronisko PTTK na Stożku − Kiczory (1,9 km; 37 m); BZ.01; 2 pkt
Kiczory − Mraźnica (1,7 km; 0 m); BZ.01; 2 pkt
Mraźnica − Wisła Głębce (3,7 km; 0 m); BZ.01; 3 pkt
Razem: 18 pkt

Zdobywasz wszystkie szczyty, które należą do Korony Beskidu Śląskiego? Jeśli tak – masz możliwość uzyskania odznak:

beskid_slaski_ziel_1
Popularna KBŚ po zdobyciu 1 szczytu z listy
beskid_slaski_ziel_2
Brązowa po zdobyciu 10 szczytów z listy
beskid_slaski_nieb
Srebrna KBŚ po zdobyciu 20 szczytów z listy
beskid_slaski_czerw
Złota KBŚ po zdobyciu 30 szczytów z listy

 

 

 

 

 

Jedna odpowiedź na “Stożek Wielki i …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s