Lubomir i Łysina

DSC_1161_Easy-Resize.com Poręba → Punkt widokowy na Kamienniku → Kamiennik Północny → Kamiennik → Kamiennik Południowy → Przełęcz Sucha → Łysina → Trzy Kopce → Lubomir → Trzy Kopce → Łysina → Schronisko PTTK na Kudłaczach → Działek → Poręba – 15 listopada 2019.

Lubomir to szczyt wchodzący w skład odznak: Korona Najwybitniejszych Szczytów Gór Polskich (KNSGP), Korona Najwybitniejszych Szczytów Karpat Polskich (KNSKP), Korona Beskidu Wyspowego (KBW) i Korona Beskidu Makowskiego (KBMK) w Klubie Zdobywców Koron Górskich RP. Natomiast Łysina to szczyt wchodząc w skład odznak: Korona Beskidu Wyspowego i Korona Beskidu Makowskiego w tymże Klubie. Jednocześnie Lubomir jest najwyższym szczytem Beskidu Makowskiego w Koronie Gór Polski i należy do projektu Diadem Polskich Gór. Stąd na początek kilka słów o nim.

Lubomir (904 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Pasma Lubomira i Łysiny. Znajduje się na jego wschodnim końcu. W naukowo opracowanej regionalizacji Polski według Jerzego Kondrackiego całe Pasmo Lubomira i Łysiny należy do Beskidu Wyspowego. Na mapach natomiast często zaliczane jest do Beskidu Makowskiego. Wierzchołek Lubomira jest całkowicie zalesiony, więc niestety pozbawiony widoków. W 1922 roku na jego szczycie, na dawnej polanie Przygoleź wybudowano, z inicjatywy prof. Tadeusza Banachiewicza niewielkie obserwatorium astronomiczne – jedno z dwóch w ówczesnych polskich Karpatach. Podczas II wojny światowej zostało ono spalone we wrześniu 1944 roku. Latem 2006 roku, rozpoczęto budowę nowego obserwatorium, a dnia 16 października 2007 roku miało miejsce uroczyste otwarcie obiektu – Obserwatorium Astronomiczne im. Tadeusza Banachiewicza na Lubomirze. Na szczyt prowadzi wiele szlaków, np. zielony z Wiśniowej, czerwony z Kasiny Wielkiej lub Myślenic, a także różnokolorowy z Poręby. Ja zdecydowałem się na ten ostatni, ponieważ na tym szlaku znajdowała się jeszcze Łysina. Zapraszam do wspólnej wędrówki.

Przebieg całej trasy:

Zielony  Poręba → Punkt widokowy na Kamienniku (1 h)

Zielony  Punkt widokowy na Kamienniku → Kamiennik (30 min.)

Żółty  Kamiennik → Przełęcz Sucha (30 min.)

Żółty  Przełęcz Sucha →  Łysina (30 min.)

Czerwony  Łysina → Trzy Kopce → Lubomir (20 min.)

Czerwony  Lubomir → Trzy Kopce → Łysina (20 min.)

Czerwony  Łysina → Schronisko PTTK na Kudłaczach (30 min.)

Czerwony  Schronisko PTTK na Kudłaczach →  Działek (40 min.)

Zielony  Działek → Poręba (30 min.)

Przebieg trasy na mapie: MAPA TURYSTYCZNA

 

W 2019 roku moje wędrowanie po górach było bardzo obfite. Mogę powiedzieć, że nigdy wcześniej nie przeszedłem tylu kilometrów po górskich szlakach, jak tego roku. Zaplanowane przeze mnie zdobycie kolejnych koron pasm górskich w Polsce udało mi się zakończyć dość wcześniej. Do swojej kolekcji dołożyłem: Zdobywca Korony Beskidu Niskiego (ZKBN), Korona Najwybitniejszych Szczytów Gór Polskich (KNSGP), Korona Karkonoszy (KK) i Korona Najwybitniejszych Szczytów Karpat Polskich (KNSKP, czeka na weryfikację) w Klubie Zdobywców Koron Górskich RPI kiedy przyszedł listopad i zrobiło się nieco chłodniej uznałem, że w tym roku nie będzie już okazji wybrać się na żaden szczyt. Jednak ten stan nie trwał zbyt długo. To wędrowanie tak weszło mi w krew, że wpadłem na pomysł, że mogę jeszcze dołożyć coś do kolejnych koron, które być może uda mi się zakończyć w następnym roku. I kiedy spojrzałem na swoje dotychczasowe zdobycze zauważyłem, że do złotej odznaki w Koronie Beskidy Wyspowego (KBW) zostało mi tylko 4 szczyty, a wśród nich Lubomir i Łysina, należące jednocześnie do Korony Beskidu Makowskiego (KBMK). To połączenie sprawiło, że niewiele myśląc postanowiłem je zdobyć. I tak 15 listopada 2019 roku wybrałem się do Poręby, skąd rozpoczynałem swoją wędrówkę na Łysinę i Lubomir.

Logo KZKG RP

Wstałem dość wcześnie, aby pomodlić się i odprawić Mszę świętą, a następnie zjeść śniadanie, spakować plecak i około godziny 7:00 wsiąść do samochodu i ruszyć w trasę. Podróż była spokojna i trwała około godziny. Na miejsce dotarłem kilka minut przed 8:00. Auto zostawiłem pod sklepem z artykułami spożywczymi (adres: Poręba 423) niedaleko centrum miejscowości, gdzie znajduje się pomnik poświęcony miejscowym kamieniarzom.

DSC_1084_Easy-Resize.com

DSC_1086_Easy-Resize.com

Zanim ruszyłem na szlak w sklepie podbiłem książeczki GOT i KZKG RP. Następnie swoje kroki skierowałem w stronę przystanku autobusowego, na którym znajdował się drogowskaz wskazujący na zielony szlak. To nim miałem wędrować w początkowej fazie wyprawy. Do Kamiennika miałem 1 h 45 min. Z jednej strony dużo, ale z drugiej przecież mam sprawne nogi i wiele kilometrów za sobą w tym roku, więc to żaden problem. Przez pierwsze 5 minut szedłem brukowanym chodnikiem po płaskim terenie, a następnie zielone znaki nakazały mi skręcić w prawo, gdzie rozpoczynało się powolne podchodzenie pod górę.

DSC_1085_Easy-Resize.com

DSC_1087_Easy-Resize.com

DSC_1088_Easy-Resize.com

Minąłem domostwa, a następnie wszedłem na polną drogę, która była nieco błotnista, ale nie grząska, więc można było nią spokojnie iść. Tym, co na pewno sprzyjało mojemu wędrowaniu była pogoda. Po raz kolejny okazała się dla mnie łaskawa. Z każdą minutą i każdym krokiem słońce unosiło się wyżej, a niebo nie było zakryte chmurami, co zapowiadało ciepły dzień i niesamowite widoki. I rzeczywiście, już na samym początku, pomimo mgły, dodającej jednak uroku, miałem okazję podziwiać piękne, jesienne krajobrazy ze wzniesienia nad Porębą.

DSC_1089_Easy-Resize.com

DSC_1097_Easy-Resize.com

DSC_1102_Easy-Resize.com

Po kilkunastu metrach wszedłem na leśną ścieżkę, która przez większość dzisiejszej trasy miała mnie prowadzić. Dzięki wschodzącemu słońcu miałem okazję podziwiać piękno stworzonego świata. W tym miejscu wciąż prowadziły mnie zielone znaki, które były gdzie nie gdzie tak gęsto rozmieszczone, że nie miałem możliwości zgubić się na tym szlaku.

DSC_1104_Easy-Resize.com

DSC_1107_Easy-Resize.com

DSC_1108_Easy-Resize.com

DSC_1110_Easy-Resize.com

Wędrówka przez las jesienną porą, gdy na niebie wysoko świeciło słońce, a chmury mu nie przeszkadzały, była dla mnie przyjemnością. I mimo tego, że trzeba było iść pod górę i czułem małe zmęczenie w nogach to moje serce radowało się, że po raz kolejny mogę zdobywać górskie szczyty. Tym, co jeszcze sprawiało, że szlak przebiegał mile były pojawiające się na drzewach co jakiś czas drewniane kapliczki.

DSC_1111_Easy-Resize.com

DSC_1115_Easy-Resize.com

DSC_1113_Easy-Resize.com

DSC_1116_Easy-Resize.com

Po godzinnej wędrówce natknąłem się na drzewo, na którym znajdował się znak kierujący mnie do punktu widokowego na Kamienniku (szczyt znajdował się dalej). Zazwyczaj nie schodzę w takie miejsca, ale tym razem, ponieważ było blisko, a pogoda sprzyjała, zdecydowałem się tam udać i była to bardzo dobra decyzja. Panoramy z tego miejsca były piękne i błędem byłoby nie skorzystać z takiej możliwości podziwiania natury.

DSC_1117_Easy-Resize.com

DSC_1122_Easy-Resize.com

DSC_1125_Easy-Resize.com

Spędziłem tam zaledwie 5 minut, bo przede mną do celów wyznaczonych na dzisiejszy dzień był jeszcze spory kawałek drogi. Wciąż wędrowałem zielonym szlakiem, który teraz przebiegał dość łagodnie i pozwalał odpocząć moim nogom. Kolejne pół godziny trasy doprowadziło mnie do połączenia zielonych znaków z żółtymi, ciągnących się do tego miejsca aż od Wieliczki. W międzyczasie po drodze minąłem Kamiennik Północny o wysokości 785 m n.p.m., ale nie było on zaznaczony żadną tabliczką.

DSC_1127_Easy-Resize.com

Gęstość oznaczenia trasy na drzewach wciąż była duża. Teraz jednak poruszałem się głównie żółtym szlakiem, który miał mnie doprowadzić ostatecznie do Łysiny. Zanim jednak ona to najpierw minąłem Kamiennik Południowy, o wiele lepiej oznaczony niż jego poprzednik. Następnie zaś zszedłem do Przełęczy Suchej, co zajęło mi zaledwie 30 minut.

DSC_1129_Easy-Resize.com

DSC_1131_Easy-Resize.com

DSC_1134_Easy-Resize.com

Na tej przełęczy znajduje się Sucha Polana, z węzłem szlaków turystycznych i miejscem biwakowym. W czasie II wojny światowej często odbywały się tu przeglądy licznych w tym rejonie oddziałów partyzanckich oraz msze polowe. Świadczą o tym: pamiątkowa tablica i stojący na końcu polany po prawej stronie ołtarz polowy.

DSC_1141_Easy-Resize.com

DSC_1140_Easy-Resize.com

DSC_1138_Easy-Resize.com

DSC_1148_Easy-Resize.com

Nie zatrzymywałem się w tym miejscu dłużej na odpoczynek, lecz ruszyłem dalej za żółtymi znakami w kierunku Łysiny. Przede mną znajdował się ostatni odcinek szlaku na ten szczyt. Teraz droga przebiegała pomiędzy drzewami i wymagała co nieco więcej wysiłku, ponieważ cały czas wiodła pod górę. Na trasie po prawej stronie widziałem drogowskaz kierujący do mogił żołnierzy AK, ale tym razem zrezygnowałem, aby tam iść. Wędrowałem prosto w górę. Do celu było coraz bliżej.

DSC_1151_Easy-Resize.com

DSC_1152_Easy-Resize.com

DSC_1154_Easy-Resize.com

Po 2,5 h pieszej wędrówki, w pięknych okolicznościach przyrody, dotarłem. Szczyt był oznaczony na drzewie tabliczką, a pod nią znajdowały się liczne drogowskazy. Wśród nich był i ten, który kierował mnie do kolejnego wierzchołka, wyznaczonego na dzień dzisiejszy, a mianowicie do Lubomira. Na zalesionej Łysinie nie spędziłem zbyt wiele czasu. Zrobiłem jedynie pamiątkowe zdjęcie i ruszyłem tym razem za czerwonymi znakami do następnego celu.

DSC_1155_Easy-Resize.com

DSC_1157_Easy-Resize.com

Początkowo były one połączone z żółtym szlakiem, ale po zaledwie 5 minutach nastąpiło rozwidlenie obu tras.

DSC_1159_Easy-Resize.com

DSC_1160_Easy-Resize.com

Ja oczywiście skierowałem swoje kroki na czerwony szlak, mijając po drodze szczyt Trzy Kopce, i po zaledwie 15 minutach osiągnąłem po raz drugi w swoim życiu wierzchołek Lubomira. Tym razem jednak nie próbowałem się dostać do obserwatorium, ponieważ nie miałem zbyt wiele czasu, a w planie czekało mnie jeszcze dojście do samochodu i wyprawa na inny szczyt, ale o tym będzie w innym poście. Dla mnie osobiście to jeden z najlepiej oznaczonych wierzchołków na polskich szlakach. Nie dosyć, że jest obserwatorium to jeszcze są chyba 3 lub 4 tabliczki (Beskid Wyspowy, Beskid Makowski i jeszcze inne). Nie sposób pomylić nazwy miejsca, w którym się znajdowałem. Zrobiłem szybko pamiątkowe zdjęcie i ruszyłem w drogę powrotną.

DSC_1161_Easy-Resize.com

DSC_1167_Easy-Resize.com

Teraz moją wędrówkę wyznaczał czerwony szlak. Szedłem spokojnie, ponieważ trasa przebiegała łagodnie, prowadząc mnie powoli do schroniska PTTK na Kudłaczach. Pogoda wciąż była piękna, a las w jesiennych barwach nieustannie zachwycał.

DSC_1168_Easy-Resize.com

DSC_1169_Easy-Resize.com

Wystarczyło 50 minut i dotarłem do schroniska. Zamierzałem w końcu chwilę odpocząć tego dnia. Wszedłem do środka, siadłem przy stoliku, wyciągnąłem herbatę i kanapki i zacząłem wzmacniać swoje ciało. Zajęło mi to może z 10 minut. Kiedy spożyłem posiłek podszedłem jeszcze podbić pieczątki, spakowałem plecak i ruszyłem w dalszą trasę.

DSC_1171_Easy-Resize.com

DSC_1172_Easy-Resize.com

DSC_1179_Easy-Resize.com

DSC_1176_Easy-Resize.com

Po wyjściu ze schroniska i przejściu zaledwie 100 metrów moim oczom ukazały się piękne górskie panoramy. Szedłem wciąż za czerwonymi znakami. Tym razem przez dłuższą chwilę poruszałem się w dół i co chwilę miałem po prawej swojej stronie niesamowite jesienne krajobrazy, które mnie zachwycały.

DSC_1180_Easy-Resize.com

DSC_1183_Easy-Resize.com

DSC_1185_Easy-Resize.com

W czasie powrotu po 30 minutach od schroniska pojawił się asfalt, którego w wędrowaniu po górach bardzo nie lubię, ale czasem nie ma innych wyjścia. Dobrze, że w tym miejscu był to krótki odcinek. Kiedy asfaltowa ścieżka skręcało ostro w prawo to pojawiło się rozwidlenie dróg, a oznaczenie szlaku było na słupie i wskazywało, że trzeba iść w górę na prawo.

DSC_1193_Easy-Resize.com

DSC_1194_Easy-Resize.com

W ciągu zaledwie 5 minut dotarłem jeszcze na jeden szczyt, a mianowicie na Działek. Minąłem tabliczkę z jego nazwą, robiąc pamiątkowe zdjęcie i po niespełna 100 metrach pojawiło się kolejne rozwidlenie szlaków. I tym razem ruszyłem za zielonymi znakami w kierunku Poręby, skąd rozpoczynałem wędrówkę, a gdzie czekał na mnie samochód.

DSC_1196_Easy-Resize.com

DSC_1197_Easy-Resize.com

DSC_1198_Easy-Resize.com

Leśna ścieżka w tym miejscu była bardzo krótka, bo szedłem nią zaledwie 3 minuty. Dalej zaś prowadził mnie znowu asfalt. Niestety musiałem nim iść aż do sklepu. Zajęło mi to prawie pół godziny, ale trud wynagrodziły widoki.

DSC_1199_Easy-Resize.com

DSC_1200_Easy-Resize.com

Po niespełna 5 h wędrówki zataczając górską pętlę wróciłem do punktu wyjścia niesamowicie zmęczony, ale i zadowolony. Spacer w górach jesienną porą, kiedy natura jest pełna tylu kolorów, może pomimo wysiłku przynieść wiele radości i satysfakcji. I tak było w moim przypadku. I do tego ta samotność, której niekiedy potrzebuję. Nie wspomniałem wcześniej, ale rzeczywiście na szlak wybrałem się sam i o dziwo nie pamiętam, abym spotkał innych wędrowców. Jeśli był ktokolwiek to nawet nie zwróciłem uwagi. Po prostu potrzebowałem wówczas chwili sam na sam ze sobą. Było parę minut po godzinie 13:00, kiedy dotarłem do auta. Słońce jeszcze świeciło wysoko na niebie. I w mojej głowie pojawiło się kilka pomysłów na dalszą część dnia, ale ostatecznie zwyciężyła wersja z Koroną Beskidu Wyspowego i wybrałem się tego dnia jeszcze na Paproć, ale jak już wspomniałem wcześniej o tym będzie w osobnym poście.

Z górskimi pozdrowieniami Moje góry łaskawe!

Czas przejścia trasy: 4 h 50 min.

Punktacja do książeczki GOT:
Poręba − Punkt widokowy na Kamienniku (2,4 km; 348 m); BZ.04; 5 pkt
Punkt widokowy na Kamienniku − Przełęcz Sucha (3,9 km; 65 m); BZ.04; 5 pkt
Przełęcz Sucha − Łysina (0,8 km; 184 m); BZ.04; 3 pkt
Łysina − Lubomir (1,4 km; 13 m); BZ.04; 1 pkt
Łubomir − Łysina (1,4 km; 0 m); BZ.04; 1 pkt
Łysina − Schronisko PTTK na Kudłaczach (2,2 km; 0 m); BZ.04; 2 pkt
Schronisko PTTK na Kudłaczach − Działek (2,5 km; 45 m); BZ.04; 2 pkt
Działek − Poręba (1,7 km; 15 m); BZ.04; 2 pkt

Razem: 21 pkt

Zdobywasz wszystkie szczyty, które należą do Korony Beskidu Makowskiego? Jeśli tak – masz możliwość uzyskania odznak:

korona_beskidu_makowskiego_ziel_Easy-Resize.com
Popularna KBMK po zdobyciu 1 szczytu z listy
korona_beskidu_makowskiego_nieb_Easy-Resize.com
Brązowa KBMK po zdobyciu 5 szczytów z listy
korona_beskidu_makowskiego_cz_Easy-Resize.com
Złota KBMK po zdobyciu 10 szczytów z listy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s