Patryja

DSC_0666_Easy-Resize.comPcim-Sucha (parking) → Schronisko PTTK na Kudłaczach →  Pod Łysiną → Łysina → Trzy Kopce → Patryja → Kamionka → Lubień – 23 marca 2022.

Łysina to szczyt wchodzący w skład odznaki Korona Beskidu Makowskiego (KBMK) i Korona Beskidu Wyspowego (KBW) w Klubie Zdobywców Koron Górskich RP.  Natomiast Patryja to szczyt, na którym znajduje się drewniany krzyż z projektu Krzyż na górskim szlaku (do odznaki za wytrwałość). Łysinę zdobyłem nie po raz pierwszy w swoim życiu, dlatego dziś zanim wyruszymy na szlak chciałbym skupić się bardziej na Patryji, głównym wierzchołku tej wyprawy.

Patryja (763 m n.p.m.)  to szczyt w Paśmie Lubomira i Łysiny. Według Jerzego Kondrackiego pasmo to należy do Beskidu Wyspowego. Na mapach jednak i w przewodnikach turystycznych często zaliczane jest do Beskidu Makowskiego. Jest to mało wybitny szczyt w bocznym grzbiecie tego pasma odbiegającym od Trzech Kopców w południowo-zachodnim kierunku do doliny Raby. Dawniej Patryja była w znacznym stopniu bezleśna. Pola uprawne i polany zajmowały całe jej południowe stoki i znaczną część pozostałych.  Pola te i polany już zarosły lub zarastają lasem, ale ze szczytu przy dobrej widoczności można zobaczyć Tatry. Na wierzchołek prowadzi żółty szlak, którym można iść od strony Lubomira i Trzech Kopców lub od Lubnia.  Ja wybrałem tę pierwszą wersję zaczynając swoją wyprawę niemal ze Schroniska PTTK na Kudłaczach. Zapraszam do wspólnej wędrówki.

Przebieg całej trasy:

24px-POL_Szlak_czarny.svg  Pcim-Sucha (parking) → Schronisko PTTK na Kudłaczach (5 min.)

24px-POL_Szlak_czarny.svg  Schronisko PTTK na Kudłaczach → Pod Łysiną (50 min.)

24px-POL_Szlak_czarny.svg  Czerwony  Pod Łysiną → Łysina (5 min.)

Żółty  Łysina →  Trzy Kopce → Patryja (50 min.)

Żółty  Patryja → Kamionka → Lubień (2 h 10 min.)

Przebieg trasy na mapie: MAPA TURYSTYCZNA

Marek Grechuta wraz z zespołem Anawa wykonał jedną z najbardziej znanych do tej pory piosenek o wiośnie, a mianowicie Wiosna – ach to ty. Kiedy przychodzi 21 marca, a więc pierwszy dzień wiosny to zawsze brzmi mi w głowie jej tekst i melodia i moje nogi i serce wyrywają się na wędrówkę. Tym razem musiałem poczekać jeszcze 2 dni. I oto, w środę 23 marca 2022 roku, w dzień wolny od szkoły, postanowiłem się wybrać na szlak. Głównym celem stał się szczyt Patryja z drewnianym krzyżem (postawiony w 2018 roku z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę) z projektu Krzyż na górskim szlaku (odznaka za wytrwałość).

Przed wyprawą tradycyjny poranek w naszym tenczyńskim domu zakonnym, a mianowicie Eucharystia, wspólna jutrznia, śniadanie i kawa. Później szybkie spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy i o 8:15 wyjazd. Poprosiłem przełożonego, aby mnie zawiózł do Lubnia, skąd chciałem wyruszyć żółtym szlakiem na szczyt. On znając jednak nieco lepiej tutejsze tereny postanowił mnie zawieźć gdzie indziej na start. I oto po 20 minutach jazdy samochodem znaleźliśmy się na parkingu niestrzeżonym w Pcimiu-Suchej. I to był dobry wybór, ponieważ przy pięknej pogodzie, a tego dnia taka była, rozpościerały się niesamowite widoki na panoramę Tatr i Beskidu Wyspowego. A jakby było jeszcze mało to królowa Babia Góra z Beskidu Żywieckiego wyłaniała się z prawej strony.

Te przepiękne panoramy sprawił, że na trasę wyruszyłem dopiero po 15 minutach, czyli około 8:50. Pierwszy etap wiódł mnie czarnym szlakiem i był bardzo krótki, ponieważ od parkingu do Schroniska PTTK na Kudłaczach było około 300 m, a więc niespełna 5 minut drogi. Szybki spacer i już byłem na miejscu, ale nie zatrzymywałem się, ponieważ cel na ten dzień był inny. Pamiątkowe zdjęcie i w dalszą trasę. To było jedyne miejsce na szlaku, gdzie spotkałem innych wędrowców.

Tuż za schroniskiem skręciłem w prawo i wszedłem na krótki odcinek potrójnego szlaku (czerwono-zielono-czarny) i podążałem Głównym Szlakiem Beskidu Wyspowego (GSBW). Znowu zaledwie 200 m wędrówki po płaskim terenie i doszedłem do rozwidlenia szlaków. Skierowałem swoje kroki całkowicie za czarnymi znakami i ruszyłem w dalszą trasę.

DSC_0639_Easy-Resize.com

DSC_0641_Easy-Resize.com

Ten etap wędrówki przez dłuższy odcinek (około 1 km) nie wymagał większego wysiłku, ponieważ nadal przebiegał po płaskim terenie. Wciąż prowadziły mnie czarne znaki, których trzeba było dobrze wypatrywać, aby nie pójść niewłaściwą ścieżką. W większości przypadków był one dość widoczne, ale jeden raz musiałem zawrócić, bo zamiast na prawo, poszedłem w lewo. I nie był to dobry wybór. Najważniejsze, że dość szybko się zorientowałem, że idę tam, gdzie nie trzeba i wróciłem na właściwy szlak. W pewnym momencie w czasie wędrówki mogłem po raz kolejny podziwiać Babią Górę. Jakże ona jest piękna.

DSC_0642_Easy-Resize.com

DSC_0644_Easy-Resize.com

I tak spokojnie szedłem sobie czarnym szlakiem Po pewnym czasie okazało się, że jest to jednocześnie szlak jeździecki, co mnie trochę zaskoczyło, bo nigdzie wcześniej nie było żadnych znaków informujących o tym fakcie. Po około 20 minutach ścieżka skręciła w lewo i zaczęło się wędrowanie pod górę. Z każdym krokiem na trasie pojawiało się coraz więcej śniegu, a także i błota. Kolejne 25 minut było zmaganiem się z niezbyt potężną górą, ale wymagało to trochę wysiłku po zimowej stagnacji. Gdy dotarłem do punktu Pod Łysiną na szlaku leżała jeszcze dość gruba warstwa śniegu, który był dobrze ubity, co ułatwiło mi dalszą wędrówkę.

DSC_0645_Easy-Resize.com

DSC_0646_Easy-Resize.com

DSC_0648_Easy-Resize.com

DSC_0649_Easy-Resize.com

Skręciłem w prawo i ruszyłem za czerwono-czarnymi znakami. Po niespełna 5 minutach dotarłem do drogowskazów wskazujących, że jestem na Łysinie. Tak naprawdę szczyt wznosił się nieco wyżej od szlaku, dlatego tuż za znakami skręciłem ponownie w prawo i w ciągu 2 minut byłem na wierzchołku. Krótki odpoczynek z pamiątkowymi zdjęciami i ruszyłem z powrotem na właściwą trasę.

DSC_0650_Easy-Resize.com

DSC_0651_Easy-Resize.com

DSC_0653_Easy-Resize.com

Od tego momentu podążałem żółtym szlakiem. Przez pierwszych 400 metrów było on połączony z czerwonym, który w dalszej części prowadził na Lubomir. Tym razem nie wybierałem się na ten szczyt, dlatego dotarłszy do rozwidlenia szlaków, w pobliżu Trzech Kopców, swoje kroki skierowałem ponownie na prawo i szedłem za żółtymi znakami. Na tym etapie wędrówki pod nogami wciąż miałem śnieg.

DSC_0655_Easy-Resize.com

DSC_0656_Easy-Resize.com

DSC_0656_Easy-Resize.com

DSC_0657_Easy-Resize.com

DSC_0659_Easy-Resize.com

Ta część wyprawy była dość przyjemna i niezbyt męcząca, ponieważ tym razem podążałem szlakiem w dół. Po około 45 minutach dotarłem do głównego celu tej wycieczki, a mianowicie na Patryję. Zanim tam doszedłem to w niższych partiach szlaku musiałem zmierzyć się z powalonymi drzewami. Sam szczyt był zalesiony, ale przy nim znajdowała się polana, z której można było podziwiać Tatry, na co poświęciłem kilka minut.

DSC_0660_Easy-Resize.com

DSC_0661_Easy-Resize.com

DSC_0672_Easy-Resize.com

DSC_0666_Easy-Resize.com

Przy znaku z nazwą wierzchołka było na miejsce na odpoczynek, z którego oczywiście skorzystałem. Jednakże wcześniej znalazłem krzyż, który został tu ustawiony w 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. I w ten sposób trafił do mnie kolejny obiekt w projekcie Krzyż na górskim szlaku.

DSC_0671_Easy-Resize.com

DSC_0669_Easy-Resize.com

DSC_0670_Easy-Resize.com

Odpoczywając na szczycie posiliłem się i zrobiłem pamiątkowe zdjęcie. Spędziłem tam 20 minut, ale pogoda tego dnia mnie rozpieszczała, dlatego pozwoliłem sobie na taki luksus. Wyruszając z Patryji pozostawiłem za sobą resztki śniegu.

DSC_0665_Easy-Resize.com

Teraz była przede mną droga powrotna, która przebiegała wzdłuż żółtego szlaku. Na południowych stokach Patryji na niewielkiej polance minąłem kapliczkę z figurką św. Bernarda umieszczoną na kamiennym tarasie, wykonaną w 2002 roku. Znajdowały się przy niej ławki, ale nie zatrzymywałem się na dłużej w tym miejscu. Cała trasa była bardzo zróżnicowana pod względem nawierzchni, po której musiałem iść. Można powiedzieć, że była bardzo zmienna. Najpierw las, potem asfalt, czasem pola i tak na zmianę. Wraz z asfaltem pojawiały się zabudowania. Były te nowsze, ale i starsze.

DSC_0673_Easy-Resize.com

DSC_0676_Easy-Resize.com

DSC_0677_Easy-Resize.com

DSC_0678_Easy-Resize.com

DSC_0679_Easy-Resize.com

Kolejne etapy wędrówki umilał mi przepiękny widok Lubogoszcza z lewej strony. Rozciągłość tego szczytu pozwalała na podziwianie go przez dłuższy czas. Trasę tego dnia urozmaicały też kapliczki. Wędrując przez pola minąłem kolejną, tym razem poświęconą Najświętszej Maryi Pannie. Po godzinie dotarłem do kolejnego wierzchołka, a mianowicie Kamionki (620 m n.p.m.), który minąłem i ruszyłem przed siebie za żółtymi drogowskazami.

DSC_0681_Easy-Resize.com

DSC_0682_Easy-Resize.com

DSC_0683_Easy-Resize.com

Od tego momentu był to bardzo przyjemny spacer po lesie, gdzie było słychać wszędzie budzącą się do życia wiosnę. I tak krok za krokiem podążałem przed siebie. Zanim jednak zszedłem do Lubnia i wszedłem na ostatnio odcinek, prowadzący mnie asfaltem do centrum miejscowości, moim oczom ukazał się przepiękny widok. Do kościoła w Lubniu dotarłem po około 2 h od wyruszenia z Patryji.

DSC_0692_Easy-Resize.com

Powitanie wiosny 2022 roku dla mnie osobiście było niesamowitym przeżyciem. Około 14 km w nogach po zimowej stagnacji i zdobyte 3 szczyty, w tym jeden do projektu Krzyż na górskim szlaku. Do tego piękna pogoda, która pozwoliła podziwiać cudowne górskie panoramy i samotne wędrowanie, które czasem jest mi potrzebne.

Z górskimi pozdrowieniami Moje góry łaskawe!

Czas przejścia trasy: 4 h.

Punktacja do książeczki GOT:
Pcim-Sucha (parking) − Schronisko PTTK na Kudłaczach (0,3 km; 19 m); BZ.04; 0 pkt
Schronisko PTTK na Kudłaczach − Pod Łysiną (2,2 km; 194 m); BZ.04; 4 pkt
Pod Łysiną − Trzy Kopce (0,6 km; 13 m); BZ.04; 1 pkt
Trzy Kopce − Patryja (2,5 km; 70 m); BZ.04; 4 pkt
Patryja − Lubień (8,1 km; 117 m); BZ.04; 9 pkt

Razem: 18 pkt

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s